czwartek, 6 listopada 2014

bubel.

Ja miałem uszkodzony element łóżka z IKEI. Myślałem że dzieciaki go rozwaliły i sprawę zostawiłem. Ale później okazało się że to wada produktu, zamiast pełnego pręta był pusty w środku- w ramach oszczędności metalu zrobili rurkę. Zadzwoniłem na infolinie i po tygodniu bez żadnych pytań przyszedł prosto ze Szwecji dobry element. i teraz od roku jest ok. Szkoda ze tak nie wiele rzeczy ma teraz nalepke czy metke made in England, made in Poland, made in Germany... mam parasolkę kupiona 30 lat temu made in Poland I ciagle jest sprawna, swetr made in Germany 15 lat I trzyma fason, a łóżko z Ikei made in Swinen tez sie ma dobrze po 20 latach. Produkowano kiedys rzeczy w Europie I jakos wszyscy wychodzili na tym dobrze, pracownicy, producenci I klienci dlaczego to sie zmienilo ? Jakoś chinczykom na dobre to tez nie wychodzi, a czy ktoś z Was pomyślał w ogóle o tym, że te wszystkie rzeczy produkowane w Chinach Wietnamie to ciężka ponad siły praca dzieci kobiet mężczyzn za porcję głodową? Wyzysk, na którym Ikea i inne badziewia zarabiają. Polskie produkty chyba z kolei (o ile jeśli jeszcze jakieś polskie pozostały tutaj) leżą tymczasem na półkach bo Ikea C&A H&M takie to teraz modne jest. A z drugiej strony człowiek tak sobie siądzie i pomyśli, że chińszczyzna tania jest, a ludzie nie mają pieniędzy na drogie sprzęty i dlatego biznes się kręci.  "numer seryjny umieszczony na etykiecie przymocowanej do szczytu ramy lub jej spodu". Powinien być na nalepce. Robię od lat zakupy w IKEA i jestem zadowolony z jakości produktów, aczkolwiek jakość zawsze mogłaby być lepsza ale w zamian mamy ceny nie są z kosmosu. Ciągną tą tandetę z Chin i zalewają rynek polski i europejski tanim szmelcem a polak nie ma pracy.Najlepsze są meble z kartonów.To nawet płyta wiórowa nie jest.A teraz ikea chce wyciąć nasze lasy.Niech swoje wytną cwaniaki.I cały podatek odprowadzany jest do Szwecji a polaka wykorzystać za grosze.I państwo polskie się na to godzi. Rozumiem ,że niebezpieczne mogą być przedmioty ,które się łamią ,zawierają substancje trujące czy mogą pokaleczyć dziecko ,jednak zaliczenie do takich niebezpiecznych rzeczy płaszczyka ,bo ma guziki ,to jakaś bzdura . Jakim cudem przeżyliśmy my dzisiejsi 60 latkowie i starsi. Kiedy byliśmy dziećmi wszystko było zapinane na guziki i nikt nie słyszał o tym by jakieś dzieci się nimi dusiły .Dziecko do buzi bierze wszystko , dlatego rodzice powinni nad tym czuwać. Dziecko równie dobrze może zadławić się znalezionym na spacerze kamykiem , znalezioną w domu 20 groszówką czy cukierkiem lub żelkiem. Myślę, że z tymi płaszczykami , to ktoś lekko przesadził.

środa, 21 maja 2014

aminokwas

Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla wraz z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim i kilkoma innymi podmiotami zakładają konsorcjum, które ma zająć się produkcją ektoiny, niezwykle cennego aminokwasu droższego od złota. Ci którzy sami zachorowali na raka lub ktos z ich bliskich i dostali od lekarzy wyrok śmierci zaczynajaąszukać metod alternatywnych czyli tzw. medycyny niekonwencjonalnej. I co ? Okazuje sie i jest to tajemnica Poliszynela, że bardzo skutecznym lekarstwem na raka jest amigdalina popularnie zwana witamina B17. Leczy praktycznie każdego raka. Tyle, że nasze środowisko naukowo lekarskie jest mocno konserwatywne żeby nie powiedzieć ortodoksyjne jesli chodzi o wprowadzenie do oficjalnego obiegu czegos co nie jest podyktowane przez koncerny farmaceutyczne. Tak naprawdę lekarze w swej znakomitej wiekszości stoją na straży miliardowych zysków tychże koncernów. Sama miałam w rodzinie taki przypadek kiedy moja mam zachorowała na raka i usłyszałam od lekarzy, że mama nie ma żadnych szans i umrze . Zaczęłam szukać w necie i az sie zdziwiłam ile tam jest relacji pacjentów i członków ich rodzin opisujących proces leczenia raka za pomocą amigdaliny.Prawdopodobnie nie można wprost udowodnić istnienia Boga, ale można stwierdzić, że gdyby nie istniały żadne aksjomaty, nie mogłyby istnieć również żadne dowody (to wynika zresztą z samej definicji dowodu). A czyż mówiąc o Bogu nie mamy na myśli Praprzyczyny, Praaksjomatu wszelkiego istnienia? Czym byłaby jakakolwiek nauka, jakiekolwiek dowodzenie bez wstępnego założenia Istnienia jako takiego? Warto też odróżnić "religię" od "wiary". Jedno i drugie to system pewnych stwierdzeń opartych na założeniach, doświadczeniu i wnioskowaniu, ale o ile w przypadku religii mamy do czynienia z systemem w pewnym stopniu narzuconym, swego rodzaju wzorcem kulturowym, o tyle mówiąc o "wierze" powinniśmy mówić o indywidualnym dla każdej jednostki systemie jego własnych stwierdzeń. Stawianie znaku równości pomiędzy religią a wiarą może prowadzić do "szufladkowania" ludzi, a negatywna ocena jakiegoś elementu którejkolwiek religii może być bezpodstawnie przenoszona na przyznające się do niej osoby. To niebezpieczne i krzywdzące rozumowanie. Oczywiscie zakończony sukcesem czyli wyzdrowieniem. Nie mając nic do stracenia tez zaczęłam podawac mamie pestki moreli (gorzekie jądra) bo zawierają najwiecej amigdaliny z dostępnych naturalnych produktów. Po czterech miesiacach mama wyzdrowiała. Mi9neło juz 7 lat i nadal czuje sie dobrze choc profilaktycznie zazywa codziennie kilkanaście pestek moreli. Szukając w necie natrafiłam na watek mówiący o tym, że juz w latach 50-tych XX wieku amerykańscy uczeni dowiedli, że ludzie chorują na raka bo w ich diecie brakuje amigdaliny. Podobno dwie pestki migdałów dziennie (one tez zawierają witaminę B17) uchronia nas przed nowotworem. malkontenci zawsze będą krytykować i śmiać się z takich metod, ale i nigdy nie zrozumieją. Ci co sie wyleczyli wiedza o czym piszę, a ci którzy maja nóz na gardle proponuję poszukać w necie info na ten temat.

poniedziałek, 12 maja 2014

pogoda

Obecnie jest ogromne zadłużenie kraju, bieda, bezrobocie, brak perspektyw dla milionów Polaków a jednocześnie sprzedawczyki i sługusy na rzecz obcego kapitału i zachodniej finansjery na szczytach władzy w Polsce. W Polsce już nie będzie lepiej. Będzie coraz gorzej i żadne wybory już tego nie zmienią. W Polsce nie ma woli zmiany czegokolwiek. Sfera ubóstwa się poszerza i pogłębia a jednocześnie bogaci stają się coraz bogatsi. Milionerzy rosną w siłę a biednych przybywa. Pracy nie było nie ma i nie będzie i żadne ustawy tego nie zmienią, ponieważ trzeba by zmienić mentalność chciwych pracodawców, którzy nie chcą zatrudniać. Praca jest dla wybranych, którzy mają układy i znajomości a konkursy to jest farsa. Wszystko ustawione. Tak wygląda Polska 2014 r. A rządzący nie mają wstydu za grosz i wychwalają zdobycze 25 lat wolności. Taka wolność Panie Prezydencie bez pracy i pieniędzy nam jest niepotrzebna. Lepiej było w 1989 roku. Wszyscy mieli pracę. W Polsce n ie było komunizmu tylko socjalizm, że gospodarka się posypała to fakt, ale i teraz jest niewiele lepiej. Dawniej kto chciał miał pracę, teraz tylko grupy uprzywilejowane! Wtedy mieliśmy pieniądze (papierki), ale nie dużo towaru. Teraz niby mamy pieniądze, a towar jest owszem, ale nie zawsze dobrej jakości. Wtedy uczelnie wciskały wiedzę studentom, a teraz część uczeli to pic do dawania papierków, że ma się wyższe wykształcenie!  Ja inaczej zapamiętałam 89 rok, a zwłaszcza lato. Urodziłam wtedy mojego syna i pamiętam, że koniec czerwca był bardzo ciepły i słoneczny (a w szpitalu kaloryfery grzały pełną parą, zwariować można było . To samo było w lipcu i w sierpniu. Oczywiście zdarzały się dni pochmurne i deszczowe, ale nie więcej niż normalnie w naszym klimacie. Tak więc, jeżeli nadchodzące lato ma być podobne do tego 89 roku, to nie ma się czym przejmować. Mieszkałam wtedy na Dolnym Śląsku (Kotlina Kłodzka). A mi to rybka te całe prognozy, bo te upalne i słoneczne lata i tak praktycznie nigdy nie dotyczą Gdańska. Te upały powyżej 30 stopni i czyste niebo to dotyczy Polski kontynentalnej, tej centralnej i południowej. Natomiast wybrzeże to zupełnie inna bajka. Tam tylko 20 lub nieco powyżej. I kiedy na obszarze większości Polski skwar, to nad morzem chmury, deszcze albo burze i temperatury o 10-15 stopni niższe, niż w takiej Warszawce, Poznaniu, Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie czy Rzeszowie. Także pisanie o całej Polsce mija się z celem, bo to duży kraj, a północ zawsze jest pod silnym wpływem Bałtyku. Wieje z zachodu i północy i przynosi chmury i ochłodzenie, silny wiatr nie dopuści rozgrzanego powietrza. I redaktorki czy pogodynki w Warszawce pieją z zachwytu jakie mają gorące lato, a tacy mieszkańcy północy od Gdańska do Szczecina narzekają, jakie lato kupa... Więc jak ma być w całej Polsce jak na wybrzeżu, to przynajmniej sprawiedliwie..

dron

Bo tylko Amerykanie mają prawo dysponować najnowszą technologią i szerzyć wszędzie "demokrację". Wszystko inne jest fałszywe i "nielegalne". gratuluje Iranowi przejęcia technologi amerykańskiej bez zapłacenia dolara. dary Boga same spadają z nieba. teraz amerykanie będą prosić o "dar" i Iran wyśle swoja najnowocześniejszą rakietę z najnowszym osiągnięciem "pokojowego rozwoju atomu". A wszystkie technologie od Niemców po wojnie , a Niemcy jak pisał w swojej książce Wernher von Braun " my nic nie wymyśliliśmy , kopiujemy co kiedyś było " Świat już kiedys był i znowu to samo może spotkać człowieczka.  A w czym problem, aby przejąć amerykańską dokumentację dronów, czy innych " tajemnic " uzbrojenia, jeżeli w Stanach Zjednoczonych aż roi się od szpiegów, i to przede wszystkim w zakładach zbrojeniowych, skąd " wyciekają " do największych wrogów USA ! Pytacie dlaczego ? Bo amerykańskie służby kontrwywiadu są nieudolne! Jeśli CIA razem z Mosadem organizują zamachy bombowe na inżynierów Irańskich to jest to terroryzm czy nie? bo takie sytuacje miały miejsce a społeczeństwo międzynarodowe tylko przyklaskiwało i tupało z zachwytu ...



Media pokazywały,zagraniczne media też publikowały. (Reuters) - Iranian media reported on Sunday that their country's military had shot down a U.S. reconnaissance drone in eastern Iran, but a U.S. official said there was no indication the aircraft had been shot down. Więc co w tym dziwnego ze mając egzemplarz który wtargnął na ich terytorium, zbadano,odtworzono i normalka ma się. Amerykański to on był jak stał na ziemi i to w USA a jak jest w powietrzu to jest tego co go przechwyci lub zestrzeli. Nic prostszego skopiować takiego drona jeśli się ma odpowiednie zaplecze techniczne i prawdziwych specjalistów, których tam nie brakuje.  Nawet wielu amatorów konstruuje konstrukcje oparte na gotowych modułach gps-u, żyroskopów i akcelerometrów do tego cała gama radiolinii na różnych pasmach. To jest kopie amerykańskiego drona przechwyconego nad Iranem przez Rosjan i podarowanego Iranowi, żeby zagrać na nosie Amerykanom. Naturalnym biegiem okoliczności wszedł on na standardowe uzbrojenie FR. Inaczej być nie mogło. Nie można przecież posądzać Rosjan o brak inteligencji.